Na trasie łączącej stolice Holandii oraz Niemiec pojawił się nowy prywatny przewoźnik. GoVolta, korzystająca z otwartego dostępu, ma zamiar wzorować się na tanich liniach lotniczych, oferując skromniejszy standard i dłuższy czas przejazdu za niższą cenę. Pierwsze pociągi wyruszyły na szlak w miniony czwartek.
Pierwszym dniem kursowania pociągów GoVolta Amsterdam – Berlin był czwartek 19 marca. Następnego dnia operator uruchomił swoją drugą trasę, łączącą Amsterdam z Hamburgiem. Rozkład jazdy przewiduje trzy pary pociągów tygodniowo na każdej z tras. Z połączeń do i z Berlina będzie można skorzystać we wtorki, czwartki i soboty, a do i z Hamburga – w poniedziałki, środy i piątki. Docelowo, latem bieżącego roku, kursy mają odbywać się codziennie.
Do Hamburga bez przesiadek
Odjazd do Berlina ze stacji Amsterdam Centraal odbywa się o 8:04. Do stacji Berlin Gesundbrunnen pociąg dociera o 15:20. Z powrotem ze stolicy Niemiec odjeżdża o 15:46, by do Amsterdamu dojechać o 23:55. Dla połączenia do Hamburga godziny to odpowiednio: 8:05-13:55 i 14:43-20:26.
Pociągi na wspólnym odcinku obu tras zatrzymują się w Amersfoort, Deventer i Hengelo (Holandia) oraz Bad Bentheim (Niemcy). Na dalszym odcinku połączenie do Berlina ma postoje w Osnabrück i Hanowerze, a do Hamburga – w Bremie. Czas podróży do Berlina jest o ponad godzinę dłuższy niż pociągami państwowych Kolei Holenderskich (NS) lub Niemieckich (DB). Do Hamburga pociągi GoVolta jadą o godzinę krócej. Na tej trasie państwowa konkurencja nie uruchamia dziennych połączeń bezpośrednich.
Taniej, ale wolniej
Pociągi kursują w formule otwartego dostępu. Jak podaje przewoźnik, średnia cena biletu wynosi ok. 30 euro. Pasażerowie mogą jednak próbować kupić bilety z puli najtańszych, których ceny zaczynają się od 10 euro (udało się znacznie obniżyć cenę w stosunku do zapowiedzi z grudnia ubiegłego roku – padła wtedy kwota 19 euro). Obowiązuje rezerwacja internetowa. Miejsc stojących nie przewidziano. Na osobę przypadają dwie sztuki bagażu podręcznego – za więcej trzeba dopłacać.
Tabor obsługujący połączenie to składy wagonowe prowadzone lokomotywami Vectron. Pojemność składu to 820 miejsc siedzących (w wakacje, dzięki dodatkowym wagonom, ma ich być dostępnych ponad 1000). Do wyboru są klasy: Economy i Comfort, różniące się m. in. ilością dostępnego miejsca. W jednym z wagonów można korzystać z restauracji The Lounge. Nie ma natomiast pokładowego WiFi.
GoVolta oferuje podróżnym wagony używane, lecz gruntownie odnowione, i rozpędzające się do 160 km/h. Niższą od pociągów państwowych kolei holenderskich i niemieckich prędkość ma rekompensować bardziej przystępna cena. Można też zamówić poprzez system rezerwacyjny GoVolta usługę obejmującą przejazd pociągiem tam i z powrotem wraz z noclegiem w hotelu w wybranym mieście holenderskim lub niemieckim. Przedstawiciele firmy deklarują wzorowanie modelu biznesowego na tanich liniach lotniczych.
Holandia uwolniła konkurencję na trasach międzynarodowych
Uruchomienie połączeń było możliwe dzięki decyzji podjętej przez rząd Holandii w 2023 r. Na jej mocy NS utraciły monopol na połączenia międzynarodowe. GoVolta jest pierwszym operatorem, który wykorzystał te możliwości w przewozach dziennych (wcześniej nocne połączenia na tej trasie – wydłużonej z Amsterdamu do Brukseli –
uruchomił holendersko-belgijski startup European Sleeper).
GoVolta ma w planach uruchomienie pociągów na trzeciej trasie – z Amsterdamu do Paryża. Ma to nastąpić w grudniu br. Wejście na tę trasę będzie oznaczało konkurencję – między innymi – z Eurostarem. Cena biletu w jedną stronę ma, według zapowiedzi, wynosić ok. 25 euro.